Tablica do kosza, a koszykówka

Od czego miałbym zacząć opisując początek mojej przygody z koszykówką? W pamięci najbardziej utkwił mi moment, kiedy to jeszcze jako małe dziecko chciałem koniecznie mieć kosz do koszykówki u siebie na podwórku. W latach 90 ceny za konstrukcje były kosmiczne. I mało kogo było stać na prawdziwy zestaw do koszykówki, ze słupek tablicą do koszykówki i obręczą z prawdziwego zdarzenia.

Dlatego postanowiłem zrobić połowicznie taki kosz sam. Za słup posłużyła mi drewniana gruba belka, natomiast za tablice sklejka z drewna. Nie mogła być ona za gruba, ponieważ mój prowizoryczny słup koszykarski mógł tego nie wytrzymać.  Zaczęło się do przytwierdzenia tablicy do slupu i wycięciu odpowiedniego wymiaru. Samo znalezienie wymiarów to był już problem. W okolicy tablic brak, a Internet to był rarytas w tamtych czasach. Udało mi się jednak znaleźć miły sklep koszykarski w książce telefonicznej, który podał mi wymiary tablicy, które miał akurat w sprzedaży.

Następnym krokiem było pomalowanie wszystkiego na biało i naniesienie czarnych linii. Jedyny element, który musiałem kupić to właśnie tablica do koszykówki. Z tym było już łatwiej, a przede wszystkim dużo taniej niż z tablicą do kosza. Tym oto sposobem powstał pierwszy w mojej karierze i życiu zestaw do gry w koszykówkę, który notabene służył mi przez jakieś 10 lat grania w koszykówkę.

Comments are closed.